Co ja tu robię?

Witaj!
Trafiłeś na bloga 17-latki, której największą miłością jest muzyka i która zawsze chciała pisać recenzje płyt, ale nigdy specjalnie jej to nie wychodziło. Jednak pewnego pięknego dnia coś się zmieniło i oto – bum! Spontanicznie powstało „Reckless Serenade”.
Dlaczego taka nazwa? Jest to tytuł jednej z piosenek zespołu Arctic Monkeys, która znalazła się na albumie „Suck it and see” – jednej z moich zdecydowanie ulubionych płyt. Chciałam nazwać bloga nawiązując w jakiś sposób do niej, a Reckless Serenade (w wolnym tłumaczeniu Bezmyślna Serenada) wydawało mi się najbardziej chwytliwym tytułem bloga.
Słucham wszystkiego, ale nie byle czego – w niemal każdym gatunku potrafię znaleźć coś godnego uwagi. Najlepiej jednak odnajduję się w klimatach indie popu i indie rocka – to po nie sięgam najczęściej i są dla mnie najprzyjemniejsze dla ucha.
Do moich największych muzycznych inspiracji należą m.in. wspomniani wyżej Arctic Monkeys, Tom Odell, Jake Bugg, Hey, Ewa Farna, Daria Zawiałow.
Liczę, że docenicie choć trochę moje pierwsze kroki w muzycznych recenzjach – zdaję sobie sprawę, że nie są one wybitne, dlatego jeśli tylko macie jakieś wskazówki, chcielibyście powiedzieć co mogłabym zmienić, czy poprawić – śmiało wyrażajcie swoją opinię.
Miłego dnia tudzież wieczoru!
Ala

2 Komentarze

Dodaj komentarz