PODSUMOWANIE: Marzec 2018


ALBUMY GODNE UWAGI


George Ezra – Staying at Tamara’s

Jeden z brytyjskich chłopaków z gitarą po udanym debiucie Wanted on Voyage z 2014 roku, podzielił się z nami kolejnym albumem, który zapowiadał już latem ubiegłego roku singlem Don’t Matter Now. Staying at Tamara’s to krążek, od którego bije powiew letniego wiatru. Kompozycje muzyka są w dużej mierze łagodne, choć ciepłe; takie, których z pewnością miło słuchać się będzie podczas wakacyjnych podróży. Chociaż drugi krążek George’a Ezry to płyta przyjemna, jest w rzeczywistości wszystko mało odkrywcza. Słucha się jej dobrze, ale mimo, że George próbuje w pewnych momentach być głośniejszy i bardziej energiczny, brakuje jej wyrazistości, obecnej na pierwszym albumie.


L.U.C – GOOD L.U.C.K


W polskim rapie nie siedzę za dużo, ale niezmiernie mnie cieszy, gdy trafię na coś, co spodoba mi się na tyle, bym mogła słuchać tego na co dzień. Udało się tego dokonać L.U.Cowi, który razem z ekipą całego mnóstwa innych artystów wydał niezmiernie przyjemny krążek – GOOD L.U.C.K. Raper do współpracy zaprosił takich znanych wykonawców jak Bovska, Karolina Czarnecka, czy Sarsa. Nie zapomniał jednak o całym mnóstwie innych. Pojawiają się tutaj także Cezi Studniak, Laboratorium Pieśni, ES.CE, Gutek, DJ FEEL-X, Robert Cichy. Usłyszymy tu także polskich aktorów: Tomasza Kota, Arka Jakubika, Wojciecha Mecwaldowskiego oraz Katarzynę Figurę. Wielkość takiego składu może przerażać, ale trzeba przyznać, że wyszło im to naprawdę dobrze! GOOD L.U.C.K to płyta bardzo pozytywna, nie siedząca wyłącznie w hip-hopie, ale czerpiąca również z wielu innych gatunków i inspirowana retro-klimatem – gwarantuje to ciepłe przyjęcie nie tylko wśród wielbicieli rapu.


UTWORY GODNE UWAGI


Shawn Mendes – Lost In Japan

Shawn Mendes odkąd tylko pamiętam pozostawał w gronie wykonawców całkowicie mi obojętnych. Coś jednak mnie skusiło, by sprawdzić jego premierowe kompozycje. Zostałam miło zaskoczona. Chociaż nie są to utwory nie wiadomo jak wybitne, piosenkarz postarał się o wiele bardziej niż dotychczas. O ile pierwszy singiel promujący nadchodzący album, In My Blood, odbieram jako przeciętny, tak po funkowe Lost In Japan sięgam z chęcią. Utwór nie sprawia, że będę czekać na trzeci krążek wokalisty z niecierpliwością, ale na pewno sięgnęłabym po niego chętniej niż po poprzednie. Piosenki Shawna zdają się w końcu nabierać charakteru – to tego najbardziej im dotychczas brakowało.


TACONAFIDE – Tamagotchi

Po muzykę Taco Hemingwaya sięgam stosunkowo często, za twórczość Quebonafide jeszcze się nie zabrałam. Trochę z dystanstem odebrałam wiadomość, że jedne z największych nazwisk polskiego rapu łączą siły, tworząc projekt nazwany TACONAFIDE. Pierwszy opublikowany singiel, Art-B nie do końca wpasował się w moje gusta. Za to Tamagotchi udało się to z łatwością. To bardzo pomysłowy tekst wykonany na tle spójnego, płynnego bitu. Jestem ciekawa, czy na krążku Soma 0,5 mg znajdzie się takich więcej. Oby.


MÓJ MIESIĄC


10 utworów, które towarzyszyły mi w marcu*

  1. Mery Spolsky – Niema Mery
  2. Muse – Panic Station
  3. David Bowie – Blackstar
  4. Arctic Monkeys – Despair In The Departure Lounge
  5. Editors – Cold
  6. Editors – Hallelujah (So Low)
  7. Julia Pietrucha – Small Town Blues
  8. David Bowie – ‚Tis a Pity She Was a Whore
  9. Arctic Monkeys – Diamonds Are Forever
  10. Ed Sheeran – Even My Dad Does Sometimes


10 albumów, które towarzyszyły mi w marcu*

  1. Julia Pietrucha – Postcards From The Seaside (2018)
  2. Muse – The 2nd Law (2012)
  3. Editors – Violence (2018)
  4. Disasterpeace – It Follows (Original Motion Picture Soundtrack) (2015)
  5. Domowe Melodie – (2014)
  6. M83 – Hurry Up, We’re Dreaming (2011)
  7. David Bowie – Blackstar (2016)
  8. Przemysław Gintrowski – Pamiątki (1983)
  9. Nicki Minaj – Pink Friday (2010)
  10. Paramore – Paramore (2013)


10 wykonawców, którzy towarzyszyli mi w marcu*

  1. Julia Pietrucha
  2. David Bowie
  3. Britney Spears
  4. Editors
  5. Paramore
  6. Arctic Monkeys
  7. Muse
  8. The Black Eyed Peas
  9. Imagine Dragons
  10. Kasia Kowalska


*Statystyki last.fm z dnia 31.03.2018

3 Komentarze

  • George i L.U.C. są u mnie dopiero w kolejce do odsłuchu, ale czuję, że to dobre albumy.

    Mnie też Shawn pozytywnie zaskoczył. „Lost In Japan” przypomina mi, nie wiedzieć czemu, Bruno Marsa. To oczywiście pozytywne skojarzenie.

    „Tamagotchi” jest w ogniu krytyki przez „trueschoolowe głowy”, ale mi się podoba. Quebo wypada moim zdaniem najlepiej od jakiegoś czasu, podkład mi się podoba. Na duży plus.

    Ciekawe albumy Ci towarzyszyły w marcu. Podoba mi się Muse, za to M83 średnio jako całość mi podchodzi, mimo iż „Midnight City” to mój ulubiony kawałek w ogóle.

    To Jest Lista! (kolejny raz) powraca! Zapraszam na bloga, by poznać i posłuchać fragmentów pierwszych piosenek, które już od czwartku powalczą o szczyt listy. http://tojestlista.blogspot.com/

  • Taconafide i Mery <3 Albumy, które polecasz, z pewnością przesłucham, bo jestem ich ciekawa. Mi w marcu też często towarzyszyła Julia, "Postcards…" to świetny krążek.
    Zapraszam na nowy wpis. 🙂
    Pozdrawiam!

Dodaj komentarz