PODSUMOWANIE: Kwiecień 2018


ALBUMY


Pentatonix – PTX Presents: Top Pop, Vol. I 

W kwietniu powrócili Pentatonix, znani z oryginalnych wykonań przebojów w wersji acapella. Ich aranżancje nie raz mnie zaintrygowały i sprawiły, że byłam w szoku, co potrafią zrobić używając jedynie głosu. Na PTX Presents: Top Pop, Vol. I grupa postanowiła wziąć na warsztat największe popowe przeboje ostatniego czasu. Zmierzyli się więc z piosenkami m.in. Charliego PuthaBruno MarsaEda SheeranaDuy Lipy, czy Luisa Fonsi. I chociaż zainteresowanie mieli gwarantowane z góry, ja popatrzyłam na tracklistę tego krążka z dystansem, bo niemal wszystkie kompozycje, którymi ta piątka postanowiła się zająć, już dawno mi się przejadły. Na szczęście jednak wydawnictwo okazało się być dobrą alternatywą dla tych, którzy są już zmęczeni tymi samymi dźwiękami męczonymi w radiu. O dziwo, nawet z pozoru najbardziej przereklamowane połączenie, jakie mogło powstać – Despacito x Shape Of You – okazało się być dla mnie do strawienia. PTX Presents: Top Pop, Vol. I zaliczam więc może nie do czołówki moich ulubionych albumów ostatniego czasu, ale do tych przyjemnych – jak najbardziej.


Pawbeats – Out

Fanom dobrej polskiej muzyki ten krążek z pewnością nie umknął. Chociaż nie znałam Pawbeats wcześniej, bardzo się cieszę, że jego ostatnie wydawnictwo zostało przeze mnie zauważone. Na Out producent zaprosił zarówno mniej i bardziej głośne nazwiska polskiej sceny muzycznej. Spotkamy się tutaj z MarcelinąXxanaxxAnią DąbrowskąRobertem CichymBuslavemNovikąNatalią GrosiakPolą Rise oraz Mariką. Czwarte wydawnictwo muzyka to porcja elektroniki w tym najsmaczniejszym wydaniu. Takich dźwięków u nas brakuje – nie do końca czysto alternatywnych, ale nie tak bezmyślnych i nudnych jak wiele w polskim popie.


UTWORY


Ariana Grande – No Tears Left To Cry 

Na ten moment czekało wiele osób. Ariana Grande ukazała światu nowy singiel. Co więcej, to jedna z kompozycji, która pozostawiła mi mętlik w głowie, bo nie tego spodziewałam się usłyszeć. Wokalistka postawiła po raz kolejny na popowe brzmienia. Na szczęście No Tears Left To Cry nie brzmi jak połowa innych piosenek z radia. Zwrotki sporo czerpią z hip hopu, za to refren przywodzi mi na myśl One Last Time w lepszej wersji. W nowej kompozycji dużo się dzieje, zmienia się tempo i stylistyka, a przez to nie jest ona nudna. Nie udało jej się wprawdzie podbić mojego serca, ale ma w sobie coś, co sprawia, że chce się włączyć ją ponownie. A przy okazji pozostawia duże pole do rozmyślań, jaki będzie kolejny album.


Nosowska – Ja pas! 

Kiedy zobaczyłam, że jedna z moich ulubionych polskich artystek wydaje nowy utwór, byłam przede wszystkim… zdziwiona. Nosowska, znana jako wokalistka zespołu Hey, który ostatnio głośno zapowiedział zawieszenie swojej działalności, postanowiła przeznaczyć czas na wydanie nowego, solowego tym razem singla. Co jednak przykre, z pewnością mogę go okrzyknąć swoim prywatnym rozczarowaniem miesiąca. Ba! Może nawet dotychczasowym rozczarowaniem roku. Wokalistka nie wygląda jak ona, nie brzmi jak ona, a słuchacze z pewnością czują się, jakby słuchali kogoś zupełnie innego. Ja pas! to utwór elektroniczny – szkoda, że brak w tej elektronice subtelności i użycia jej z głową. Koniec końców, brzmi to jak powstałe na szybko byle co. Szkoda, że w takim świetle ludzie będą odbierać polską alternatywę. Miało być kolorowo, wiosennie, pozytywnie – zazdroszczę osobom, które naprawdę potrafią być tą piosenką usatysfakcjonowane. Sama jednak po wielu próbach nie potrafię go zrozumieć. Ja pas.


MÓJ MIESIĄC


10 utworów, które towarzyszyły mi w kwietniu*

  1. Ariana Grande – No Tears Left To Cry
  2. TACONAFIDE – Tamagotchi 
  3. Sting & Shaggy – 44/876
  4. Sting & Shaggy – 22nd Street
  5. Ariana Grande – Break Free
  6. Sting & Shaggy – Don’t Make Me Wait
  7. Alessia Cara – Four Pink Walls
  8. Cher Lloyd – Goodnight
  9. Alessia Cara – Here
  10. Cher Lloyd – Human


10 albumów, które towarzyszyły mi w kwietniu*

  1. Sting & Shaggy – 44/876 (2018)
  2. Ariana Grande – My Everything (2014)
  3. TACONAFIDE – Soma 0,5 mg (2018)
  4. Alessia Cara – Know-It-All (2016)
  5. Kraina Przyjemności – Fosa (2017)
  6. System Of A Down – Toxicity (2001)
  7. Miley Cyrus – Miley Cyrus & Her Dead Petz (2015)
  8. Cher Lloyd – Sorry I’m Late (2014)
  9. Seafret – Tell Me It’s Real (2016)
  10. Pawbeats – Out (2018)


10 wykonawców, którzy towarzyszyli mi w kwietniu*

  1. Sting
  2. Arctic Monkeys
  3. TACONAFIDE
  4. System Of A Down
  5. Ariana Grande
  6. Britney Spears
  7. Alessia Cara
  8. Cher Lloyd
  9. Kraina Przyjemności
  10. Avicii

*Statystyki last.fm z dnia 30.04.2018


W kwietniu na blogu pojawiły się wpisy:
RECENZJA: System Of A Down – Toxicity (2001)
RECENZJA: Miley Cyrus – Miley Cyrus & Her Dead Petz (2015)
RELACJA: Kraina Przyjemności – Rzeszów, Underground Pub, 6.04.2018
RECENZJA: Ewa Farna – Sam na sam (2007)
RECENZJA: Cher Lloyd – Sorry I’m Late (2014)
RECENZJA: TACONAFIDE – Soma 0,5 mg (2018)
RECENZJA: Ariana Grande – My Everything (2014)
RELACJA: Ania Dąbrowska – Rzeszów, Filharmonia Podkarpacka, 22.04.2018
RECENZJA: Sting & Shaggy – 44/876 (2018)
RECENZJA: Alessia Cara – Know-It-All (2016)

3 Komentarze

Dodaj komentarz