FELIETON: Marta Bijan – wschodzące słońce polskiego popu?

Szczerość jest jej podstawą, wrażliwość domeną. Choć jej debiutanckiego albumu jeszcze się nie doczekaliśmy i wydawać się może, że to prawdziwe początki, wbrew pozorom ma za sobą już długą drogę – a jeszcze dłuższa przed nią. Marta Bijan, która znacznie grono odbiorców poszerzyła za sprawą występu w programie X Factor, to już dziś jedna z najbardziej intrygujących debiutantek polskiej sceny muzycznej. Kim jest i jak znalazła się właśnie w tym miejscu?

Choć wydawać się może, że to właśnie muzyczny talent show był początkiem jej drogi, nie do końca jest to prawdą. Marta z muzyką ma wspólnego wiele właściwie od dziecka. W konkursach wokalnych brała udział już mając 4 lata. Kolejnym punktem na jej ścieżce był szkolny zespół Mini-Babki. Wędrując jednak w czasie, przejdźmy do roku 2012. To właśnie wtedy pojawia się w serwisie YouTube pierwsza autorska kompozycja wokalistki. Oparte na pianinie, eleganckie Ciemno spotkało się z ciepłym odbiorem słuchaczy, zachwyconych wrażliwością szesnastoletniej wówczas dziewczyny.

Choć za sprawą swoich autorskich piosenek Marcie udało się zdobyć uznanie, nie sposób nie wspomnieć o udziale w X Factor, który okazał się być znaczącym punktem w jej biografii. Wykonanie przeboju Wrecking Ball autorstwa Miley Cyrus okazało się być strzałem w dziesiątkę, który zdołał zachwycić każdego spośród czwórki jurorów, otwierając wokalistce bramy do kolejnego etapu, jakim był boot camp. I tam odniosła sukces, ryzykownie wybierając do odśpiewania Znak Ewy Farnej, przy akompaniamencie fortepianu. Sama autorka utworu przyznała, że to najlepszy wykon tego singla, z jakim miała do czynienia. Zachwyt za zachwytem, Marta zdołała dotrzeć do samego finału programu, gdzie, z wykonaniem Skyscraper Demi Lovato zajęła drugie miejsce, przegrywając z Artemem Furmanem. Wszystkie występy Marty z programu znajdziecie tutaj.

Pamiątką po X Factor zostało też zapewne wspomnienie z III Międzynarodowego Zlotu Fanów Ewy Farnej, na który piosenkarka zaprosiła debiutującą uczestniczkę. Tam właśnie wystąpiła u boku Magdaleny Bal, znanej dziś już dobrze Darii Zawiałow oraz Kacpra Gołdy. Niecały natomiast rok po zakończeniu talent show, Marta ukazała wielbicielom pierwszy singiel. A został nim utwór Poza Mną, który właściwie dobrzy fani już od dawna znali – ukazał się on w oszczędnej aranżacji już 3 lata wcześniej. Nowa aranżacja piosenki zmieniła ją ze skromnej ballady w popowy, profesjonalnie wyprodukowany przebój, który stał się wizytówką – jak mogłoby się zdawać – wschodzącej gwiazdy.

Na kolejne utwory od Marty było nam dane poczekać dłużej. Kolejnym singlem zapowiadającym płytę został Mówiłeś, zdający się być niejako powrotem do korzeni – emocjonalna ballada przypomina o pierwszych poczynaniach artystki. Listopad 2016 roku to także dla piosenkarki ważny moment: wtedy ukazuje się Śpiąca Królewna, będąca nie tylko kolejną zapowiedzią nadchodzącego krążka, ale także debiutem filmowym Marty, która odpowiada tutaj za reżyserię, scenariusz, scenografię, charakteryzację i montaż teledysku promującego tę kompozycję. Ostatnim zaś utworem, jaki otrzymaliśmy jest Lot na Marsa, będący niejako prztyczkiem w nos w stronę showbiznesu, udowadniającym tylko, że z każdą kolejną propozycją wokalistka jest coraz bardziej dojrzała i świadoma swojej twórczości.

Kiedy możemy się więc spodziewać więc wyczekiwanego od ponad 4 lat albumu? Jego premiera zaplanowana jest na tegoroczną jesień. Wydawnictwo zatytułowane będzie Melancholia. Jakie są szanse, że podbije rynek muzyczny? Duże. Wśród polskich popowych wykonawców, Marta posługuje się silną bronią – niepodważalną autentycznością.

1 Komentarz

Dodaj komentarz