PODSUMOWANIE: lipiec & sierpień 2018

Nicki Minaj – Barbie Dreams

Ten utwór to największe zaskoczenie, jakie spotkało mnie podczas mojej przygody z Nicki Minaj. Raperka nawiązuje w nim do Just Playing (Dreams) od The Notorious B.I.G. – z którego wykorzystuje zresztą sample – choć w przeciwieństwie do niego, próbuje w zabawny sposób wypalić męskich artystów i sportowców. Co ciekawe, wiele z tych, których wspomina to jej przyjaciele i kolaboranci. Motyw z utworu The Notorious B.I.G. wykorzystała zresztą nie pierwszy raz. Usłyszeć mogliśmy go już na jej mixtape Playing Is Over pod tytułem Dreams. 

Ariana Grande – R.E.M.

Podoba mi się odważny powrót Ariany Grande do brzmień R&B. Szczególnie miłym punktem jej najnowszej płyty, Sweetener, jest R.E.M., utwór oparty na demo Wake Up, pochodzące z imiennego albumu Beyonce. Ta nienarzucająca się kompozycja jest jedną z najmocniejszych pozycji z tego albumu wokalistki.

Billie Eilish – you should see me in a crown

Billie Eilish to jedna z najbardziej utalentowanych młodziutkich debiutantek, która z łatwością skradła serca słuchaczy już za sprawą swojej pierwszej epki. Teraz czas na album. you should see me in a crown to pierwszy singiel zapowiadający długogrający debiut piosenkarki. Na okładce singla zauważyć możemy korony i pająki, symbole charakterystyczne dla Billie, często pojawiające się w jej postach na mediach społecznościowych. Sam tytuł jest inspirowany cytatem z serialu Sherlock: „W świecie zamkniętych pokoi człowiek z kluczem jest królem. Powinieneś widzieć mnie w koronie”.

Allie X – Not So Bad In LA

Allie X przygotowuje się do wydania krążka Super Sunset, na razie częstując nas pojedynczymi kompozycjami. Ciekawą propozycją jest surowe Not So Bad In LA, prawiące o stanie przemysłu muzycznego i codziennego życia w Hollywood w satyryczny sposób. Wokalistka twierdzi, że w LA dobrzy ludzie, czyli aniołowie, odeszli, zostali zaś sami źli. Uważa, że Hollywood słynie ze skandali związanych z korupcją i nadużyciami, nawiązuje też do sformułowania Andy’ego Warhola „15 minut sławy”.

Nothing But Thieves – Forever & Ever More 

W tamtym roku zachwycali słuchaczy płytą Broken Machine. Nie minęło dużo czasu, a już nie chcą dać o sobie zapomnieć i wydają singiel. Tym razem osadzone w zupełnie innym, ostrzejszym brzmieniu, różnorodne Forever & Ever More pokazuje, że Nothing But Thieves potrafią zaskakiwać. Piosenka zdaje się opisywać kogoś, kto zakochał się w wampirze, a metalowy krzyż jest ironiczny, pocałunek nawiązuje do ukąszenia, co nieoczekiwanie zmieniło go w wampira. Jest tu też odniesienie do nieba. Obaj kochankowie umrą i będą razem na zawsze, mimo że ich związek nie jest zdrowy. Cała piosenka walczy z narratorem, który ma problemy na głowie, czuje, że jest uwięziony lub jest osobą, którą pokochali, ale w końcu czują się jej oddani.

Twenty One Pilots – Jumpsuit 

Ostatnim czasem uwielbiany duet, Twenty One Pilots, już za chwilę wypuści w świat piąty album – Trench. Zapowiadają go zejściem na rockowe ścieżki w postaci Jumpsuit. Muzycy nie zapominają przy tym o własnym stylu. Stosują modulację głosu i syntetyczne dźwięki, czyniąc utwór różnorodnym i zaskakującym. W teledysku widzimy za to osobę z czerwonym kapturem. Postać jest uznawana za jednego z dziesięciu biskupów tworzących miasto Dema. Istnieją też teorie, że może być on samym Nico (utwór Nico And The Niners) lub personifikacją postaci Blurryface (ostatni krążek artystów nosi właśnie taki tytuł).

Patrick the Pan – Tango R

Na jego nowy album dane było nam czekać trzy lata – nie przesadnie długo, choć też nie za krótko. Patrick the Pan przekonuje nas jednak, że było warto, chociażby za sprawą tak dobrych utworów jak Tango R, zachwycających muzyczną melancholią i głębią oraz wyjątkowym, przykuwającym uwagę tekstem. To może być jedna z mocniejszych pozycji polskiej muzyki 2018 roku.

Liam Payne – Slow 

Członkowie nieaktywnego boysbandu One Direction próbują teraz swoich sił w solowej muzyce. W tyle za kolegami zostali Liam Payne Louis Tomlinson, którzy debiutanckich krążków jeszcze na koncie nie mają. Pierwszy z nich postanowił poczęstować nas jednak epką First Time, na której nie zaskoczy nas… Nic. To porcja radiowej, prostej, popowej muzyki. Najsłabiej wypada jednak w moim odczuciu Slow, które swoją prostą linią melodyczną przypomina czasy, kiedy Liama słyszeliśmy u boku znajomych chłopaków.

Sigala feat. The Vamps – We Don’t Care 

Zespół The Vamps, który zawiódł zeszłorocznym Night & Day tak bardzo, że nawet nie chciało mi się słuchać drugiej części tej płyty, próbuje najwyraźniej wspiąć się wyżej za sprawą duetu z DJem znanym pod pseudonimem Sigala. Nie wychodzi. Grupa nie polepsza sprawy, a wręcz przeciwnie, serwuje nam radiowe byle-co.

Kodaline – Head Held High 

Przykro jest umieszczać w takiej kategorii utwór zespołu, do którego ma się duży sentyment. Niestety, Kodaline, nie zmierzają w dobrą stronę, serwując nam ostatnio bardzo nijakie, osadzone przede wszystkim w popie kompozycje. Może jeszcze przekonam się do pogodnego Head Held High, ale na dziś nie potrafię powiedzieć za dużo dobrego o tej prostej piosence, pozostawiającej kolejne wątpliwości co do ich nadchodzącej płyty.


Zapewne zdołaliście zauważyć, że postanowiłam zmienić nieco formułę podsumowania miesiąca. Mam nadzieję, że taka spodoba Wam się bardziej. Jak widzicie, przedstawię Wam 7 najciekawszych, moim zdaniem kompozycji danego miesiąca, podając przy okazji, w miarę możliwości, ciekawostki o nich, oraz – by nie było tak kolorowo – 3 słabsze momenty. Tym razem wyjątkowo zostawiam post zbiorowy, gdyż w lipcu nie pojawiło się podsumowanie. Pojawia się także nowy element – głosowanie. Który utwór ze Szczęśliwej Siódemki przypadł Wam do gustu najbardziej? Zaznaczcie odpowiedź!

 


Za pomoc w tworzeniu wpisu dziękuję Davidowi M. 🙂

7 Komentarzy

  • Świetnie napisane podsumowanie!
    Osobiście wolę Barbie Ting aniżeli Barbie Dreams. Nie mogę się doczekać albumu Billie oraz reszty Super Sunset! 💕

  • Ah, nie trzeba było już tych podziękowań, bo to czysta przyjemność! Nowa formuła jest super. Coraz to nowe pomysły czuć na tym blogu. Aż smutno się czyta gdyż już za parę minut HOLIDAY IS OVER. Z wszystkimi pozycjami się zgadzam. Czekam na nowe recenzje. Jest szkoła więc wiadomo, ale pewnie coś tu będzie :D. Moje wakacje nie należą do zbyt udanych, ale poświęciłem je w połowie przesłuchaniu albumów i epek oraz ocenianiu ich na stronie rateyourmusic.com (dzięki za polecenie Ala! xd) oraz robię już listę piosenek tego roku. Przez wakacje towarzyszyły mi m.in. jesli chodzi o nowe wydania to Lily Allen, Jorja Smith, Drake, Christina, Iggy, Nicki, Ariana, Kateryn Tarver, Kailee Morgue i wiele innych…pozdrawiam

    • Sporo tego 😀 Szkoła szkołą, ale o dziwo w jej trakcie łatwiej mi się ogarnąć i być bardziej systematyczną, niż na wakacjach, szczególnie tych, kiedy większość czasu spędziłam podczas różnych wyjazdów. A więc don’t care, postaram się prowadzić RS jak najlepiej, by wynagrodzić braki w lecie!!

  • Fajny pomysł z tymi słabymi kawałkami. A co do ulubionych… Jakbym siebie widziała 😉 Akurat te kawałki Ariany, Billie, Minaj i NBT także i mi się bardzo podobają.

    Nowy wpis na http://the-rockferry.pl/

Dodaj komentarz