PODSUMOWANIE: październik 2018

 

Dawid Podsiadło – Cantate Tutti 

Mieszane odczucia pozostawił po sobie Dawid Podsiadło za sprawą Małomiasteczkowego, oj mieszane. Szkoda, bo włączając Cantate Tutti za pierwszym razem, spodziewałam się więcej momentów zaskoczenia. Ta kompozycja, którą większość znanych mi osób skwitowała niezrozumiałą, mnie zaintrygowała, a w muzyce o to właśnie chodzi.

Twenty One Pilots – Morph

Jeden z najbardziej intrygujących duetów współczesnej muzyki komercyjnej powrócił z nową płytą. To zdecydowany krok naprzód po wątpliwym Blurryface. Morph jest jednym z najlepszych nagrań, łączącym to, za co słuchacze uwielbiają tych artystów, a jednocześnie wnoszącym subtelny powiew świeżości do ich dorobku.

Billie Eilish – when the party’s over 

Bardzo udana ballada od młodej piosenkarki przypomina nieco ostatnie dokonania Lorde. Surowy wokal, skromna warstwa muzyczna – tworzą one niebanalną kompozycję i zaostrzają apetyt na longplay.

Mela Koteluk – Odprowadź 

W oczekiwaniu na powrót Meli Koteluk w postaci trzeciej płyty, słuchamy Odprowadź. Singiel jest prostą, ale intrygującą i wyrazistą propozycją. Oczekuję, że album też taki będzie.

Cardi B – Money 

Ciężko to nazywać powrotem, bo przecież dopiero wydała debiutancki album, ale Cardi B, którą zawsze trzymałam na dystans, naprawdę utrzymuje poziom swoją świeżą, niebanalną produkcją Money.

Lady Gaga & Bradley Cooper – Music To My Eyes 

Wiadomym było, że zarówno film, jak i soundtrack A Star Is Born nie obejdzie się bez rozgłosu. Dobrze jest nadal widzieć i słyszeć Lady Gagę w naturalnej odsłonie u boku Bradleya CooperaMusic To My Eyes to całkiem zgrabna, klasyczna ballada czerpiąca z bluesowych brzmień.

Bovska – XYZ 

W wydawaniu płyt ma wprawę, bo to już trzecia z rzędu. Kęsy zdają się być jednak najdojrzalszą pozycją Bovskiej, choć na początku może i trudno przez nie przebrnąć. Ale niektórych nagrań słucha się po prostu przyjemnie – tak jak ballady XYZ. 

Dua Lipa & BLACKPINK – Kiss and Make Up 

Choć darzę Duę Lipę sympatią i uważam, że potrafi stworzyć pop na poziomie, nie urzekła mnie pochodzącym z kompletnej edycji jej debiutanckiego albumu duetem z BLACKPINK – radiowym, nudnym i kiczowatym Kiss and Make Up. 

Agnieszka Chylińska – Mam zły dzień 

Nie przekonała mnie przez Forever Child, nie przekona chyba i przez Pink Punk. Solowa Agnieszka Chylińska na pewno nie zachęca do sięgnięcia po płytę promującym ją dziwnym kawałkiem Mam zły dzień. 

Little Mix – Joan of Arc

Intrygujący tytuł, wspaniała okładka, zapowiedź skromnie nazwanej płyty – LM5. Sięgając po tę piosenkę naprawdę starałam się nastawić pozytywnie. Niestety muzycznie to trochę radiowa klapa. Szkoda, choć po cichu liczę, że cały album przedstawi się lepiej.

2 Komentarze

  • Ileż tu dobrych kawałków, aż nawet nie będę się rozpisywał o każdych z nich! Powiem jedynie, że Billie mnie nieco właśnie tym nowym kawałkiem nie przekonała. Za to z tragicznej trójki muszę przyznać, że dwie ostatnie piosenki bardzo lubię. Cieszy mnie powrót Agi do mocnych brzmień, a i Little Mix bardzo lubię i piosenka mi siadła. Nie jest to może Touch, ale całkiem przyjemne.

Dodaj komentarz