RELACJA: Leski – Rzeszów, Underground Pub, 22.11.2018

Autor jednego z najlepszych albumów 2018 roku właśnie jest w trakcie trasy koncertowej promującej go. Leski w ramach promocji Miłość. Strona B odwiedził także rzeszowski Underground Pub, w którym miał okazję oczarować publiczność. Nie była to jego pierwsza wizyta w tym mieście, choć sama wybrałam się na występ tego artysty po raz pierwszy. Warto było czekać?

Koncert Leskiego to występ niezwykle kameralny. Artysta promując najnowszą płytę przygotował dla słuchaczy setlistę złożoną przede wszystkim z utworów pochodzących właśnie z Miłość. Strona B, choć nie zapomniał o poprzednich wydawnictwach. Tak, miłośnicy Splotu Zaczynu, dla was też się coś znajdzie. Choć wraz z rozpoczęciem koncertu wydawało mi się, że muzyk poprowadzi nas po kolei przez wszystkie kompozycje drugiego albumu – bowiem zaczął on piosenkami w dokładnie takiej kolejności, w jakiej znajdziemy ją na krążku. A więc powitały nas dźwięki robiącego wrażenie Skąd Ten Wir, które wkrótce zmieniły się w energiczne Humanitarnie, by następnie poczęstować nas poruszającym wykonaniem Skóry i zakończyć tę część nagraniem tytułowym. Potem zaś otrzymaliśmy krótki set dla fanów debiutu Leskiego. Z nich to Kosmonauta wzbudził najbardziej pozytywne odczucia wśród publiczności, choć jestem przekonana, że usatysfakcjonowała ich także obecność Lubię takie gry, czy Lepiej wcale. Wokalista zakończył natomiast ponownym zestawem z nowego albumu, skąd najbardziej podobał mi się wyczekiwany wykon Wszystko co kocham, z zapierającym dech instrumentalnym solo muzyków towarzyszących piosenkarzowi.

Artysta co jakiś czas przerywa jednostajną grę utworów, by wtrącić między nie parę zdań – niekiedy to zabawne historie z koncertów, żarty, lub po prostu komentarze na temat płyty czy konkretnych kompozycji. Dlatego uśmiech z twarzy podczas tego wieczoru nie chce zejść. Co więcej, na prośbę słuchaczy wyszedł na scenę ponownie aż trzy razy – wykonując jeszcze alternatywną wersję Skowytu Polaroid, który niezwykle mnie urzekł. Podczas bisu uwzględnił też nagranie podchodzące z jego pierwszej epki – anglojęzyczne Sculptors, za to trzeci raz nawiedził widownię ponownie, by specjalnie na życzenie fanek wykonać Ulotny.

Na taki koncert czekałam – i się doczekałam. Po tak dobrym materiałem z longplaya dziwnym byłoby nie wyrazić chęci usłyszenia tych piosenek na żywo. Na szczęście nic nie zawiodło – ani sam Leski, ani muzycy mu towarzyszący, którzy wspaniale dopełniali jakości tego koncertu, wspierając nawet wokalami, jakie urzekły mnie chyba najbardziej. Zresztą możliwościami wokalnymi zaskoczył mnie też piosenkarz. Jeśli lubicie tak kameralnie spędzone wieczory przy dobrej muzyce, koncert Leskiego będzie dla was świetnym wyborem.


Setlista:
Skąd ten wir
Humanitarnie
Skóra
Miłość. Strona B
Kosmonauta
Lubię takie gry
Lepiej wcale
Cukier
Skowyt
Bejrut
Wszystko co kocham
Pocisk

Bis:
Skowyt (alternatywna wersja)
Polaroid
Wysoko

Sculptors

Ulotny

Dodaj komentarz