RECENZJA #131: Rosie Carney – Bare (2019)

Rosie Carney musiała uzbroić się w cierpliwość. Choć zadebiutowała prawie 3 lata temu utworem Better Man, jej debiutancki krążek ukazał się dopiero w 2019 roku. Ta wspomniana kompozycja nie była zresztą jedyną, jaką poczęstowała nas przed longplayem. W sieci pojawiły się łącznie jej trzy autorskie piosenki. W 2017 roku usłyszeliśmy jeszcze Awake Me oraz Your Moon, z czego tylko […]

RECENZJA #130: The National – Trouble Will Find Me (2013)

Słuchając ich początków miałam wrażenie, że The National jeszcze nie do końca wiedzieli jaką drogę obrać. Na swoim imiennym krążku oraz Sad Songs for Dirty Lovers pozostawili wrażenie niepewnych tego, co robią. Na Alligator nabierali tej pewności powoli, by od Boxer utrzymać swój niepowtarzalny, przesiąknięty melancholią styl. A mało co porusza w muzyce tak bardzo jak brzmiący najszczerzej smutek. Im takie melodie wychodzą […]

RECENZJA #129: Horse Feathers – So It Is With Us (2014)

Powstała w 2004 roku kapela Horse Feathers od samego początku się nie obijała. Muzycy regularnie wydawali następne krążki, zachowując równe, dwuletnie odstępy czasu: zadebiutowali w 2006 roku wydawnictwem Words Are Dead, a następnie kolejno w latach 2008, 2010, 2012 dzielili się ze słuchaczami nowymi płytami. W końcu nastąpił 2014, będący dla grupy właściwie pretekstem do świętowania dziesięciolecia swojej […]

RECENZJA #128: Beirut – Gallipoli (2019)

Cztery lata – tyle zajęło grupie Beirut przygotowanie następcy pochodzącego z 2015 roku No No No. Choć to dość sporo, zespół (a właściwie ich nowy album) zdołał wywołać wśród krytyków różne, sprzeczne odczucia. Jedni twierdzą, że to zdecydowany postęp, inni wręcz przeciwnie, że muzycy trzymają się wciąż tego samego, jeszcze inni, że może i epka byłaby […]

RECENZJA #127: Fruit Bats – Absolute Loser (2016)

Są dość specyficznym zespołem, bo… mają tylko jednego stałego członka. Fruit Bats, projekt Erica D. Johnsona powstał w 1997 roku i cechuje się tym, że wciąż się w nim coś zmienia – może nie są to rewolucje w kierunku muzycznym, w jakim ta grupa podąża, ale sami twórcy często przychodzą i odchodzą. Co ciekawe, w 2013 roku lider […]

RECENZJA #126: Fleet Foxes – Helplessness Blues (2011)

Ciężko w dzisiejszym muzycznym świecie być oryginalnym – nie mówię tu tylko i wyłącznie o wykonawcach popowych. I w przypadku tej niekomercyjnej muzyki twórcy miewają problem z zaskoczeniem odbiorcy czymś zupełnie świeżym. Nie ma się co dziwić, skoro dźwięków jest tak wiele, a każdy może być inspiracją. Istotnym jest jednak, by wyciągać z tych inspiracji […]

RECENZJA #125: Tyler Cole – We’re in Love & the World Is Ending (2017)

Gdy spojrzałam na okładkę We’re in Love & the World Is Ending pomyślałam: o nie, czy zbliża się kolejne bożyszcze nastolatek, które zaproponuje nam nudną, mało odkrywczą muzykę? W końcu tylko spójrzcie: młodziutki, niebrzydki chłopak w koronkowej koszuli, na różowym tle. Coś mnie jednak skusiło, by wcisnąć „odtwórz” – bo mimo wszystko ta fotografia nieco mnie zaintrygowała. […]

RECENZJA #123, 124: Hailey Knox – A Little Awkward (EP, 2016), Madison Beer – As She Pleases (EP, 2018)

Hailey Knox – A Little Awkward (EP, 2016) Pięciościeżkowa debiutancka epka Hailey Knox obfituje przede wszystkim w akustyczne dźwięki. Wita nas niby zadziorne Take It Or Leave It, które jednak zyskałoby, gdyby pozwolono temu nagraniu wyzwolić więcej naturalnej energii. O wiele bardziej przekonująca jest następująca po chwili  gitarowa ballada Geeks, choć i ona kreatywnością nie grzeszy. Nieco bardziej trafia […]

RECENZJA #122: Billie Eilish – dont smile at me (EP, 2017)

Zarówno patrząc na nią jak i słuchając jej ciężko uwierzyć, że jest tak młoda. Billie Eilish wydała swoją debiutancką epkę mając zaledwie 15 lat, a od razu zdobyła niewyobrażalne uznanie: wokalistka pochwalić się może wydawnictwem pokrytym złotem. Kto by się spodziewał, że będzie nim trwający niecałe pół godziny minialbum dont smile at me? Sprawdźmy, czy jest czym się […]

RECENZJA #121: Hozier – Hozier (2014)

Wprost uwielbiam, kiedy sławę zdobywa ten, który na nią w pełni zasłużył – zresztą kto z nas nie cieszy się takowym uczuciem? Nie inne mi towarzyszyło podczas fali popularności najbardziej znanego przeboju Hoziera. Irlandczyk zdobył uznanie, jakie udaje się nielicznym: zarówno wśród zwolenników radiowej, jak i mniej komercyjnej muzyki. Muzyk właśnie przygotowuje się do jednego z […]