RECENZJA #170: Michael Jackson – Dangerous (1991)

Minął czas, kiedy Michael Jackson był uzależniony od wytwórni Motown wciskającej mu niejednokrotnie mało ciekawe, nijakie piosenki. Minął też czas, kiedy ratowały go produkcje Quincy’ego Jonesa. Nastał natomiast ten moment, w którym król popu musiał wziąć sprawy w swoje ręce. Sam zabrał się za stworzenie kolejnego dzieła, a do pomocy zaprosił Teddy’ego Rileya, Bruce’a Swediena i Billa Bottrella. Czy jednak taki […]

RECENZJA #167, #168, #169: Michael Jackson – Off the Wall (1979), Thriller (1982), Bad (1987)

Off the Wall (1979) Jeśli w jakimkolwiek stopniu prześledziliście kiedykolwiek przebieg kariery Michaela Jacksona, nie mogło umknąć waszej uwadze zdanie, że Off the Wall było w dorobku wokalisty krążkiem przełomowym. To właśnie tym wydawnictwem artysta odciął się od wytwórni Motown, otwierając sobie tym samym drogę do realnego wpływu na wykonywaną muzykę, a co za tym nadeszło – również do […]

RECENZJA #163, #164, #165, #166: Michael Jackson – Got To Be There (1972), Ben (1972), Music & Me (1973), Forever, Michael (1975)

Got To Be There (1972) Debiut Michaela Jacksona to z pewnością nie jest artystycznym popisem, jakie serwował nam w późniejszych latach okrzyknięty „królem popu” artysta. Jeśli postrzegać Got To Be There w kategorii popisu, z pewnością prędzej zauważyć tu można położenie nacisku na wokal. A tym czternastoletni wówczas chłopiec faktycznie mógł się pochwalić. Jednym z najmocniejszych punktów tej płyty […]

RECENZJA #162: X Ambassadors – ORION (2019)

Zapewne fani X Ambassadors, nowojorskiej grupy muzycznej, przebierali już nogami czekając na następcę wydanego w 2015 roku VHS. Zespół tymczasem narobił nadziei singlami, zapowiedział album JOYFUL, po czym… wycofał się, twierdząc, że jednak będzie to coś innego i ostatecznie kompozycje te na nadchodzącym krążku się nie pojawią. Długo nie trzeba było się gniewać, bo chwytliwe Don’t Stay zastąpiło wkrótce jeszcze lepsze BOOM. […]

RECENZJA #161: Placebo – Battle for the Sun (2009)

Dziś są uznawani za jeden z istotniejszych zespołów grających szeroko pojęty rock alternatywny. Ciężko powiedzieć, by było to byle co, bo grupą Placebo zachwycił się sam David Bowie, który to zabrał muzyków ze sobą w trasę koncertową jeszcze zanim wydali jakąkolwiek płytę, następnie zaprosił ich na swoje urodziny, aż wreszcie zaproponował, by nagrali razem utwór zespołu, zatytułowany Without You […]

RECENZJA #158, #159: Taylor Swift – 1989 (2014) & Ryan Adams – 1989 (2015)

Taylor Swift – 1989 (2014) Dzisiaj na nazwisko Taylor Swift mało kto ma w pierwszej kolejności przed oczami dziewczynę z gitarą, grającą piosenki country – choć to w takich klimatach obracała się na początku swojej kariery. Teraz ta amerykańska wokalistka prędzej kojarzy się z popem. Tymczasem 1989 był krążkiem przełomowym dla Swift, gdyż to za jego sprawą definitywnie zamknęła rozdział country […]

RECENZJA #157: The National – I Am Easy to Find (2019)

Pamiętam, jak znając pojedyncze kompozycje The National postawiłam wobec nich dość duże oczekiwania i z ogromną nadzieją na zachwyt postanowiłam zapoznać się z dyskografią tej amerykańskiej grupy. Nie ukrywam, że ich imienny debiut pozostawił po sobie niedosyt, co zresztą mogłabym powiedzieć także o drugiej płycie. Na Alligator zaczęli mnie przekonywać, a im dalej tym lepiej. Kiedy myślałam, że Trouble Will […]

RECENZJA #154, #155, #156: Natalia Kills – Perfectionist (2011), Trouble (2013) & Cruel Youth – +30mg (EP, 2016)

Natalia Kills – Perfectionist (2011) Debiutancki album Natalii Kills (dziś prędzej kojarzonej z o wiele bardziej udanego projektu, Cruel Youth) to wydawnictwo łączące przede wszystkim dance- i synth-pop, choć niekoniecznie w dobrym smaku. Mówione intro Perfection przeradza się w serię mało ciekawych, komercyjnych nagrań. Na pierwszy ogień idzie Wonderland, które byłoby jeszcze strawne, gdyby nie zupełnie nieprzemawiający do mnie kiczowaty refren. Nie kupuję także […]

RECENZJA #153: Billie Eilish – WHEN WE ALL FALL ASLEEP, WHERE DO WE GO? (2019)

To aż zadziwiające, jakie uznanie wśród tak różnorodnych słuchaczy zdołała sobie wyrobić Billie Eilish. Fakt, że też za jej naziwskiem idzie sporo kontrowersji i sprzecznych zdań: a to, że to jej muzyka to taka pseudo-alternatywa; że fałszywa z niej osoba; że to kolejna nastolatka z niby-problemami; że jej muzyka jest nudna i nic się tam nie […]

RECENZJA #152: Lea Michele – Places (2017)

Na twórczość Lei Michele zawsze patrzyłam z niechęcią. Wokalistka ani nie może się pochwalić szczególnie wyróżniającą się barwą głosu, niektóre jej piosenki przyprawiały mnie albo o zawroty głowy, albo sprawiały, że ziewałam w nadmiernej ilości. Na domiar złego z tyłu głowy pozostawała informacja, że to kolejna aktorka, która postanowiła się wślizgnąć do muzycznego biznesu. Na […]