RECENZJA #154, #155, #156: Natalia Kills – Perfectionist (2011), Trouble (2013) & Cruel Youth – +30mg (EP, 2016)

Natalia Kills – Perfectionist (2011) Debiutancki album Natalii Kills (dziś prędzej kojarzonej z o wiele bardziej udanego projektu, Cruel Youth) to wydawnictwo łączące przede wszystkim dance- i synth-pop, choć niekoniecznie w dobrym smaku. Mówione intro Perfection przeradza się w serię mało ciekawych, komercyjnych nagrań. Na pierwszy ogień idzie Wonderland, które byłoby jeszcze strawne, gdyby nie zupełnie nieprzemawiający do mnie kiczowaty refren. Nie kupuję także […]

RECENZJA #153: Billie Eilish – WHEN WE ALL FALL ASLEEP, WHERE DO WE GO? (2019)

To aż zadziwiające, jakie uznanie wśród tak różnorodnych słuchaczy zdołała sobie wyrobić Billie Eilish. Fakt, że też za jej naziwskiem idzie sporo kontrowersji i sprzecznych zdań: a to, że to jej muzyka to taka pseudo-alternatywa; że fałszywa z niej osoba; że to kolejna nastolatka z niby-problemami; że jej muzyka jest nudna i nic się tam nie […]

RECENZJA #152: Lea Michele – Places (2017)

Na twórczość Lei Michele zawsze patrzyłam z niechęcią. Wokalistka ani nie może się pochwalić szczególnie wyróżniającą się barwą głosu, niektóre jej piosenki przyprawiały mnie albo o zawroty głowy, albo sprawiały, że ziewałam w nadmiernej ilości. Na domiar złego z tyłu głowy pozostawała informacja, że to kolejna aktorka, która postanowiła się wślizgnąć do muzycznego biznesu. Na […]

RECENZJA #151: Lor – Lowlight (2019)

Na polskiej scenie od kilku dobrych lat trwa okres rozkwitu muzycznego. Co chwila zauważyć można kolenych debiutantów. A to pojawi się nowa wokalistka, a to piosenkarz, a to obiecujący zespół. Jednak nie jestem pewna, czy tak wielu z nich poszczycić się może sukcesami, jakie na swojej liście mają dziewczyny z Lor. Cztery pochodzące z Krakowa młodziutkie […]

RECENZJA #150: Agata Karczewska – I’m Not Good at Having Fun (2019)

O tym, że nie trzeba wcale wygrać talent-show, by odnieść sukces przekonał się niejeden artysta. Bywa wręcz, że zwycięzcy zostają zapomniani, za to tym, którzy opuścili program w trakcie udaje się choćby wydać płytę. Tak i było w przypadku Agaty Karczewskiej. Wokalistka, która pojawiła się w Idolu być może okazała się za mało mainstreamowa jak na ideę tego […]

RECENZJA #148: Alannah Myles – Alannah Myles (1989)

W historii muzyki rozrywkowej pojawiają się postaci, które pozostawiają po sobie cały szereg hitów – tak rozpoznawalnych, że słuchając ich nawet nie zastanawiamy się, czy to dobre, czy nie – w końcu jest kultowe. Są też tacy, którym udało się wynieść ze swojej twórczości przede wszystkim jeden większy przebój i choć nieważne, czy zna się […]

RECENZJA #147: Charli XCX – SUCKER (2015)

Dziś może się chwalić dość sporym rozgłosem i duetami z dobrze kojarzonymi nazwiskami – 1999 nagrane razem z lubianym ostatnio Troyem Sivanem nie przeszło bez echa. Udzieliła się także w Girls u boku Rity Ory, Bebe Rexhy i Cardi B, za to sama nagrała Boys. Sukces ten nie przyszedł jednak od razu – debiutancki album Charli XCX, True Romance nie wywołał raczej większej euforii, ani nie zrodził nie […]

RECENZJA #146: Connan Mockasin – Jassbusters (2018)

Connan Hosford próbował na wiele sposobów, zanim dotarł do miejsca, w którym jest teraz. W swoim CV może zapisać trzy zespoły: The Four Skins, Grampa Moff i w końcu Connan and the Mockasins, z którymi udało mu się nagrać trzy wydawnictwa. Wreszcie nowozelandzki artysta postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i zająć się solową karierą pod pseudonimem Connan Mockasin. I można […]

RECENZJA #145: Stella Donnelly – Beware of the Dogs (2019)

Indie pop z dnia na dzień staje się coraz bardziej powszechnym gatunkiem, coraz częściej ludzie po niego sięgają, a więc i artystów, którzy postanawiają taką muzykę tworzyć, jest coraz więcej. W marcu zadebiutowała kolejna wokalistka, która może z łatwością zadomowić się w głośnikach miłośników takiej stylistyki. Pochodząca z Australii Stella Donnelly, choć w zeszłym roku wydała […]

RECENZJA #144: Madonna – Like a Prayer (1989)

Miana „królowej popu” nikt jej już nie odbierze – trzeba przyznać, że Madonnie z zdecydowanej większości albumów udało się wynieść mniejszy czy większy przebój. Nie inaczej było w przypadku płyty, która obchodzi dziś swoje trzydzieste urodziny. Okazuje się, że niektóre hity pozostają nieśmiertelne. Nawet, jeśli po czasie odnajdujemy je trochę zakurzone, wywołują uśmiech na twarzy. […]