RECENZJA #138: Miley Cyrus – Bangerz (2013)

Jej debiutancki album, Meet Miley Cyrus został wydany w połączeniu z soundtrackiem Hannah Montana 2. Nic dziwnego, że od samego początku Miley Cyrus była utożsamiana z graną przez siebie postacią piosenkarki-idolki nastolatek. Pierwsze solowe kroki stawiała na pop-rockowej ścieżce, a więc kompozycje wydawane pod prawdziwym nazwiskiem z łatwością też zadowalały fanki serialowej gwiazdy. Pierwszy raz wokalistka podjęła próby postawienia granicy […]

RECENZJA #137: Avril Lavigne – Head Above Water (2019)

10 Dziewczyna od buntu, dziewczyna od przebojów, dziewczyna od niepohamowanej energii – tym razem musiała się na chwilę zatrzymać. Właściwie to na dłuższą chwilę. Od przedostatniej płyty, zatytułowanej po prostu Avril Lavigne, musiało minąć prawie sześć lat, by doczekała się następczyni. Wszystko z powodu choroby, jaka dotknęła piosenkarkę w trakcie. Wygrana jednak walka z boleriozą stała […]

RECENZJA #136: Avril Lavigne – The Best Damn Thing (2007)

Avril Lavigne nie czekała długo, by podbić serca nastolatek: chwytliwe melodie, gdzieniegdzie mocniejsza gra gitary elektrycznej, proste, ale trafiające do młodych ludzi teksty i wizerunek buntowniczki okazały się jej przepisem na sukces. Charyzmatycznej osobowości odmówić jej nie można. Mimo wszystko, na każdej płycie udało jej się przemycić do swojej twórczości coś nowego. Rozpoczęła swoją muzyczną […]

RECENZJA #135: Myslovitz – Nieważne Jak Wysoko Jesteśmy… (2011)

Zespół, który zapisał się bardzo wyraźnie w historii polskiej muzyki; zespół znany i przez zwolenników muzyki lekkiej i przyjemnej, ale i przez miłośników alternatywy; zespół, który na koncie ma niekwestionowane przeboje, w tym i takie, które zanuci każdy. Myslovitz dzisiaj już nie ma się tak dobrze, jak dawniej, ale jego pozycja i tak pozostanie niepodważalna. Choć może […]

RECENZJA #134: Cotton Jones – Paranoid Cocoon (2009)

Powstali 11 lat temu. Cotton Jones (a tak naprawdę The Cotton Jones Basket Ride) w 2008 roku wydali swój debiutancki album The River Strumming, i to od niego zaczęła się ich przygoda. Choć są na scenie już tyle lat, nie zdobyli porażającej sławy. Nie wydali też nie wiadomo jakiej ilości płyt. Właściwie patrząc na ich dyskografię […]

RECENZJA #133: The Tallest Man On Earth – There’s No Leaving Now (2012)

Tak naprawdę to najwyższym człowiekiem świata on nie jest, a wręcz przeciwnie – 1,70 metra nie pozwala mu nawet zapisać się na choćby końcówkę listy najwyższych ludzi. Ale przecież o to chodzi, że muzyk może być kim chce – Kristian Matsson uznał, że ma ochotę się podpisywać jako The Tallest Man On Earth i już. Skracając po krótce jego […]

RECENZJA #132: Zarzew – LoFi słabnące uczucie (EP, 2019)

Jasnym jest, że w dzisiejszych czasach twórcy muzyki mają ułatwioną sprawę – nie posiadając kontraktu z wielką wytwórnią, czy profesjonalnego studia mogą nagrywać co im w duszy gra i wypuścić to w internetowy świat. Nie inaczej było w jego przypadku. Karola kojarzyć można z wieloletniej działalności w serwisie YouTube, gdzie filmy publikuje pod nazwą Bzdurny Karton. […]

RECENZJA #131: Rosie Carney – Bare (2019)

Rosie Carney musiała uzbroić się w cierpliwość. Choć zadebiutowała prawie 3 lata temu utworem Better Man, jej debiutancki krążek ukazał się dopiero w 2019 roku. Ta wspomniana kompozycja nie była zresztą jedyną, jaką poczęstowała nas przed longplayem. W sieci pojawiły się łącznie jej trzy autorskie piosenki. W 2017 roku usłyszeliśmy jeszcze Awake Me oraz Your Moon, z czego tylko […]

RECENZJA #130: The National – Trouble Will Find Me (2013)

Słuchając ich początków miałam wrażenie, że The National jeszcze nie do końca wiedzieli jaką drogę obrać. Na swoim imiennym krążku oraz Sad Songs for Dirty Lovers pozostawili wrażenie niepewnych tego, co robią. Na Alligator nabierali tej pewności powoli, by od Boxer utrzymać swój niepowtarzalny, przesiąknięty melancholią styl. A mało co porusza w muzyce tak bardzo jak brzmiący najszczerzej smutek. Im takie melodie wychodzą […]

RECENZJA #129: Horse Feathers – So It Is With Us (2014)

Powstała w 2004 roku kapela Horse Feathers od samego początku się nie obijała. Muzycy regularnie wydawali następne krążki, zachowując równe, dwuletnie odstępy czasu: zadebiutowali w 2006 roku wydawnictwem Words Are Dead, a następnie kolejno w latach 2008, 2010, 2012 dzielili się ze słuchaczami nowymi płytami. W końcu nastąpił 2014, będący dla grupy właściwie pretekstem do świętowania dziesięciolecia swojej […]